Masaż – przyjemność, którą warto sobie zafundować!

Każdy z nas pra­gnie odro­bi­ny relak­su, któ­ry pozwo­li nam zapo­mnieć o zma­ga­niach dnia codzien­ne­go. W pra­cy, na stu­diach czy w szko­le cięż­ko o uło­że­nie cia­ła, zapew­nia­ją­ce wygod­ną pozy­cję. Coraz wię­cej cza­su spę­dza­my przed kom­pu­te­rem czy tele­wi­zo­rem. Skutkiem takich dzia­łań jak zła posta­wa cia­ła, brak ruchu, może być nie­pra­wi­dło­we napię­cie mię­śnio­we, co w efek­cie koń­czy się sil­nym bólem ple­ców. Jeżeli takie dole­gli­wo­ści doskwie­ra­ją Tobie dobrym pomy­słem, będzie zafun­do­wa­nie sobie pro­fe­sjo­nal­ne­go masa­żu.

Masaż jest jed­ną z naj­star­szych i naj­prost­szych form pra­cy z cia­łem. Już w sta­ro­żyt­no­ści wie­dzia­no o jego dobro­czyn­nych wła­ści­wo­ściach. Klasyczny masaż wywo­dzi się z Chin i Indii, któ­re jako pierw­sze wyko­rzy­sty­wa­ły tą tech­ni­kę w swo­ich rytu­ałach i medy­cy­nie. Jest on sto­so­wa­ny w celu łago­dze­nia bólu i napię­cia w cie­le, co skut­ku­je roz­prę­że­niem orga­ni­zmu i wpro­wa­dze­niem w stan głę­bo­kie­go relaksu.

Liczne bada­nia medycz­ne udo­wod­ni­ły sze­reg korzy­ści pły­ną­cych z masa­żu. Jest to zabieg zmniej­sza­ją­cy stres, napię­cie oraz redu­ku­ją­cy ból róż­ne­go pocho­dze­nia. Powszechnie sto­so­wa­ny jest jako for­ma reha­bi­li­ta­cji, dzię­ki swo­im licz­nym korzyściom.

Odpowiednio wyko­na­ny masaż powo­du­je zmniej­sze­nie naj­róż­niej­sze­go bólu. Prócz roz­luź­nie­ni spię­tych par­tii mię­śni, może przy­czy­nić się do zmniej­sze­nia lub wyeli­mi­no­wa­nia  bóli migre­no­wych. Działa zba­wien­nie w przy­pad­ku zespo­łu napię­cia przed­mie­siącz­ko­we­go, chro­nicz­ne­go zmę­cze­nia czy reu­ma­to­idal­ne­go zapa­le­nia stawów.

Znanych jest wie­le, naj­róż­niej­szych typów masa­ży, dedy­ko­wa­nych innym ocze­ki­wa­niom i dole­gli­wo­ścią. W takim razie jaki wybrać dla siebie?

W kli­ni­ce medy­cy­ny este­tycz­nej Drzazga Clinic dostęp­ne są m.in. naste­pu­ją­ce masaże:

  • Masaż kla­sycz­ny– jest to masaż, któ­ry świet­nie usu­wa napię­cie mię­śnio­we. Poprawia samo­po­czu­cie, daje uczu­cie odprę­że­nia i wyci­sze­nia. To naj­bar­dziej popu­lar­ny rodzaj masa­żu, któ­ry zawsze jest bez­piecz­nym wyborem.
  • Masaż lecz­ni­czy– to masaż, któ­ry pole­ga na wyko­rzy­sta­niu doty­ku o róż­nej sile. Znakomicie roz­luź­nia cia­ło oraz zmniej­sza dole­gli­wo­ści bólo­we. Dedykowany jest oso­bom cier­pią­cym na bóle krę­go­słu­pa oraz podat­nym na dużo stre­su w życiu codziennym.
  • Masaż relak­sa­cyj­ny– jest to for­ma masa­żu, któ­ra ma na celu uspo­ko­ić i zre­lak­so­wać orga­nizm oso­by pod­da­wa­nej masa­żo­wi. W szcze­gól­no­ści obej­mu­je ple­cy, szy­ję oraz kark.
  • Masaż aro­ma­te­ra­peu­tycz­ny– to masaż relak­sa­cyj­ny z uży­ciem olej­ków ete­rycz­nych. Łączy w sobie moc doty­ku z wła­ści­wo­ścia­mi olej­ku. Olejki ete­rycz­ne dzia­ła­ją zarów­no na zmysł węchu, dzia­ła­jąc sil­nie odprę­ża­ją­co, ale rów­nież radzą sobie zna­ko­mi­cie z taki­mi dole­gli­wo­ścia­mi jak stres czy uczu­cie napięcia.
  • Masaż anty­stre­so­wy– ma na celu ogra­ni­cze­nie uczu­cia stre­su i nie­po­ko­ju. Obejmuje oko­li­cę kar­ku, gło­wy i szyi, czy­li obsza­ry któ­re są naj­bar­dziej podat­ne na stres. Masażysta wyko­rzy­stu­je tech­ni­ki masa­żu kla­sycz­ne­go oraz ele­men­ty akupresury.
  • Masaż spor­to­wy– szcze­gól­nie dedy­ko­wa­ny oso­bom aktyw­nym oraz upra­wia­ją­cym sport. Świetna alter­na­ty­wa dla odno­wy bio­lo­gicz­nej cia­ła. Regularne wyko­ny­wa­nie takie­go masa­żu może zapo­biec kon­tu­zjom oraz po tre­nin­go­wym bólom mięśni.
  • Masaż Kobido – dzię­ki kom­bi­na­cji tra­dy­cyj­nych japoń­skich kon­cep­cji medycz­nych i róż­nych tech­nik mani­pu­la­cji ręką, daję on efekt natu­ral­ne­go liftin­gu twa­rzy. Oddziałuję on na głę­bo­kie struk­tu­ry skó­ry, oraz uak­tyw­nia ner­wy twarzy.
  • Facemodeling- jest to holi­stycz­ny pro­gram mode­lo­wa­nia i odmład­nia­nia twa­rzy. Wykorzystując połą­cze­nie zaawan­so­wa­nych tech­nik taki jak masaż trans­bu­kal­ny, moż­na uzy­skać spek­ta­ku­lar­ne efek­ty reha­bi­li­ta­cji este­tycz­nej i uzy­skać dłu­go­trwa­ły rezul­tat odmło­dze­nia twarzy.

 

 

                                                                                                   

 

Rewolucja w windykacji. Co czeka branżę?

W paź­dzier­ni­ku zapre­zen­to­wa­ny został pro­jekt usta­wy o zawo­dzie win­dy­ka­to­ra, któ­ry jest odpo­wie­dzią na wyma­ga­nia Unii Europejskiej w tym zakre­sie. O tym cze­go doty­czy i jakie będą kon­se­kwen­cje wpro­wa­dze­nia nowych prze­pi­sów w przy­szło­ści opo­wia­da Wojciech Węgrzyński – współ­za­ło­ży­ciel i part­ner w fir­mie Trenda Group.

 Nowy pro­jekt usta­wy o win­dy­ka­cji, cze­go dotyczy?

Projekt usta­wy powstał w odpo­wie­dzi na dyrek­ty­wę unij­ną, któ­ra ma za zada­nie regu­la­cję zawo­du win­dy­ka­cji nie tyl­ko w naszym kra­ju, ale w całej Unii Europejskiej. Wszystkie zmia­ny mają doty­czyć tyl­ko i wyłącz­nie win­dy­ka­cji polu­bow­nej, ponie­waż win­dy­ka­cja sądo­wa i egze­ku­cja komor­ni­cza zosta­ły już wcze­śniej ure­gu­lo­wa­ne przez usta­wo­daw­cę. Oznaczać będzie to, że pod­miot w pro­jek­cie usta­wy, czy­li przed­się­bior­stwo win­dy­ka­cyj­ne będzie mia­ło swo­je ramy praw­ne i obo­wiąz­ki, któ­rych będą musie­li prze­strze­gać wraz z windykatorami:

Jeśli cho­dzi o naj­waż­niej­sze zało­że­nia: powsta­ną reje­stry firm oraz win­dy­ka­to­rów otrzy­mu­ją­cych zezwo­le­nia i licen­cje na pro­wa­dze­nie dzia­łal­no­ści i czyn­no­ści win­dy­ka­cyj­nych. Trzeba zazna­czyć, że takie przed­się­bior­stwo win­dy­ka­cyj­ne będzie musia­ło być spół­ką akcyj­ną z kapi­ta­łem 5 000 000 zł. Windykator będzie posia­dał licen­cję, któ­ra zosta­nie wyda­na na okres 4 lat, oczy­wi­ście te licen­cje będą płat­ne. Zmieni się rów­nież to, że w aktach spra­wy znaj­dzie się tzw. nota win­dy­ka­cyj­na i ogól­nie mówiąc, wska­że ona wszel­kie szcze­gó­ły spra­wy infor­mu­jąc dłuż­ni­ka z cze­go wyni­ka zadłu­że­nie, kto jest pier­wot­nym wie­rzy­cie­lem, nota wska­że też pra­wa dłuż­ni­ka. To co jest bar­dzo istot­ne, to to, że dłuż­nik będzie mógł zło­żyć tzw. sprze­ciw lub zastrze­że­nie, co ozna­cza, że będzie mógł odmó­wić słow­nie, czy też pisem­nie (np. listem, czy w for­mie elek­tro­nicz­nej) pro­wa­dze­nia roz­mów polu­bow­nych co jest dosyć waż­ne, bo fir­ma win­dy­ka­cyj­na nie będzie mia­ła pra­wa kon­ty­nu­ować roz­mów, ani kon­tak­to­wać się z takim dłuż­ni­kiem ponow­nie. Wpłynie to wydat­nie na tzw. czyn­no­ści tere­no­we, czy­li spo­tka­nia bez­po­śred­nio z dłuż­ni­kiem: będą mogli wyko­ny­wać je jedy­nie win­dy­ka­to­rzy z licen­cją i tu też dosyć klu­czo­we, po uprzed­niej zgo­dzie takie­go dłuż­ni­ka nale­ży umó­wić się na kon­kret­ny ter­min pasu­ją­cy zadłu­żo­ne­mu – pod­su­mo­wu­je zało­że­nia pro­jek­tu Pan Wojciech Węgrzyński, part­ner i współ­za­ło­ży­ciel fir­my Trenda Group.

Dodatkowo win­dy­ka­to­rzy będą musie­li prze­strze­gać czę­sto­tli­wo­ści kon­tak­tu z oso­ba­mi zadłu­żo­ny­mi, co ozna­cza, że kon­takt będzie moż­li­wy jedy­nie w wyzna­czo­nym cza­sie. Niezastosowanie się do tych prze­pi­sów będzie skut­ko­wać karą grzyw­ny, ogra­ni­cze­nia wol­no­ści lub nawet pozba­wie­nia wolności.

Wprowadzenie usta­wy będzie wią­za­ło się rów­nież z kon­se­kwen­cja­mi, mia­no­wi­cie zosta­nie wpro­wa­dzo­ny rejestr firm oraz win­dy­ka­to­rów. Kolejnym punk­tem zwrot­nym będzie nie­wąt­pli­wie wpro­wa­dze­nie nad­zo­ru nad pro­wa­dzo­ny­mi spra­wa­mi. Ostatnimi i naj­waż­niej­szy­mi aspek­ta­mi będzie wyeli­mi­no­wa­nie nie­do­zwo­lo­nych prak­tyk win­dy­ka­cyj­nych oraz to, że wszyst­kie spra­wy win­dy­ka­cyj­ne będzie pro­wa­dzi­ła oso­ba posia­da­ją­ca upraw­nie­nia, oso­ba, któ­ra będzie w peł­ni wykwa­li­fi­ko­wa­na do pra­cy w zawo­dzie, co będzie istot­ną rze­czą z punk­tu widze­nia poten­cjal­nych klientów.

Wady i zale­ty pro­jek­tu ustawy?

Jak każ­da usta­wa ma swo­je plu­sy i minu­sy.  Zaletą będzie bez­sprzecz­nie fakt, iż zyska­ją na jej wpro­wa­dze­niu wykwa­li­fi­ko­wa­ne oso­by np. w bran­ży detek­ty­wi­stycz­nej, któ­re będą wery­fi­ko­wać pod­mio­ty, badać mająt­ki wśród poten­cjal­nych dłuż­ni­ków, cze­go nie będą mogli robić win­dy­ka­to­rzy. Wadą pro­jek­tu może być nad­mier­na ochro­na dłużników:

Prawo zno­wu stoi bar­dziej po stro­nie dłuż­ni­ka, a zapo­mi­na się o wie­rzy­cie­lach, czy­li tych fir­mach czę­sto pokrzyw­dzo­nych, któ­re nie otrzy­ma­ły swo­ich środ­ków. Wierzyciel będzie miał wyż­sze kosz­ty pro­wa­dze­nia spra­wy win­dy­ka­cyj­nej, będą mu narzu­co­ne kolej­ne ogra­ni­cze­nia cza­so­we itp… . Mam wra­że­nie, że czę­sto zapo­mi­na­my o tym, że ten wła­śnie przed­się­bior­ca, wie­rzy­ciel to zdro­wy pod­miot gospo­dar­czy, któ­ry pła­ci podat­ki, gene­ru­je PKB, zatrud­nia, napę­dza gospo­dar­kę, a zno­wu oka­że się, że zapła­ci wię­cej. Jeśli cho­dzi o inne wady: żeby doko­nać wpi­su do biu­ra infor­ma­cji gospo­dar­czej o dłuż­ni­ku (kon­su­men­cie) musiał on mieć zadłu­że­nie na kwo­tę 200 zł i nie­ure­gu­lo­wa­ne płat­no­ści od co naj­mniej 30 dni. Projekt zakła­da, że ten dług będzie musiał wyno­sić 500 zł, a wyma­gal­ność od co naj­mniej 60 dni. Ten okres zno­wu się wydłu­ża, a z moich doświad­czeń wia­do­mo, że im dłu­żej cze­ka­my na pie­nią­dze, tym trud­niej jest je odzy­skać. Jeśli cho­dzi o fir­my, to fir­ma zadłu­żo­na, aby poja­wi­ła się w takim reje­strze infor­ma­cji gospo­dar­czej jako nie­rze­tel­na, będzie musia­ła być zadłu­żo­na na co naj­mniej 1000 zł, wcze­śniej było 500 nato­miast tu aku­rat zosta­je okres 30 dni – mówi Wojciech Węgrzyński z Trenda Group.

Podsumowując, pro­jekt nie­sie za sobą wie­le zmian. Posiada swo­je plu­sy i minu­sy, mimo wszyst­ko i tak war­to przy­po­mnieć, że zawsze nale­ży dogłęb­nie spraw­dzać kon­tra­hen­tów przed pod­ję­ciem współ­pra­cy, aby nie musieć mar­twić się o swo­je pieniądze.

 

WSPÓŁCZESNA ODZIEŻ MEDYCZNA – POŁĄCZENIE PROFESJONALIZMU I STYLU

Czy pra­cu­jąc w bran­ży medycz­nej i beau­ty może­my zacho­wać funk­cjo­nal­ność, wygo­dę i styl? Standardowa i zna­na nam wszyst­kim odzież wystę­pu­ją­ca w zawo­dach medycz­nych koja­rzy się głów­nie z pro­stym i nud­nym kro­jem oraz jed­no­barw­nym i nie­wy­ra­zi­stym far­tu­chem. Dzięki nowo­cze­snym tren­dom i podą­ża­niu za potrze­ba­mi pra­cow­ni­ków coraz czę­ściej może­my zaob­ser­wo­wać jak gar­de­ro­ba medycz­na posze­rza swój wachlarz mode­li uni­for­mów oraz sta­je się róż­no­rod­na i stylowa. 

Co musi posia­dać odzież medyczna

Główna cecha jaka musi być zacho­wa­na przy pro­jek­to­wa­niu stro­jów medycz­nych to ochro­na pra­cow­ni­ka przed drob­no­ustro­ja­mi prze­no­szą­cy­mi się pod­czas kon­tak­tu z pacjen­tem. Odpowiednia higie­na i poczu­cie bez­pie­czeń­stwa w pra­cy to pod­sta­wa dla każ­de­go medy­ka pra­cu­ją­ce­go w róż­nych śro­do­wi­skach. Kolejną rów­nie istot­ną funk­cją jest budo­wa­nie peł­ne­go zaufa­nia wize­run­ku wśród pacjen­tów i klientów.

- Profesjonalny ubiór nie tyl­ko wzbu­dza auto­ry­tet, ale sta­no­wi rów­nież sym­bol przy iden­ty­fi­ka­cji peł­nio­ne­go sta­no­wi­ska. Zważywszy na ilość cza­su spę­dza­ne­go w pra­cy, fun­da­men­tal­ną skła­do­wą każ­de­go uni­for­mu jest tak­że poczu­cie kom­for­tu i wygo­dy. Swobodne i nie­skrę­po­wa­ne poru­sza­nie się w ubra­niach jest nie­zwy­kle waż­ne pod­czas pra­cy czy też w trak­cie wyko­ny­wa­nia róż­no­rod­nych zabie­gów – mówi Marlena Stielow, wła­ści­ciel­ka fir­my eks­klu­zyw­nych far­tu­chów Bonkitel.

Strój służ­bo­wy salo­nów medycznych

Wymienione wyżej wła­ści­wo­ści, któ­re są nota­be­ne naj­istot­niej­sze pod­czas pro­jek­to­wa­nia uni­for­mów pra­cow­ni­czych nie są już tak wystar­czal­ne i wyma­ga­ją dopeł­nie­nia. Niezależnie od miej­sca pra­cy każ­da kobie­ta ma pra­wo pre­zen­to­wać się ład­nie i atrak­cyj­nie. Potrzeba wyra­ża­nia sie­bie była dotych­czas zabi­ja­na przez nie­este­tycz­ne a wręcz nud­ne kitle, na szczę­ście to się suk­ce­syw­nie zmie­nia. Współczesna odzież medycz­na może nie tyl­ko zapew­niać bez­pie­czeń­stwo i wygo­dę w pra­cy, ale rów­nież doda­wać szy­ku i ele­gan­cji. Co za tym idzie?

- Ekskluzywne dam­skie far­tu­chy labo­ra­to­ryj­ne powin­ny pod­kre­ślać pro­fe­sjo­na­lizm i styl spe­cja­li­stek z dzie­dzi­ny medy­cy­ny, far­ma­cji czy kosme­to­lo­gii. Prowadząc wła­sną kli­ni­kę lub gabi­net, war­to zadbać o jak naj­lep­sze pierw­sze wra­że­nie, któ­re pomo­że klien­to­wi bądź pacjen­to­wi odprę­żyć się i zaufać w kwe­stii prze­pro­wa­dza­nych zabie­gów czy usług. Pamiętajmy, że nie tyl­ko wystrój wnę­trza, do któ­re­go wcho­dzi klient, ma zna­cze­nie, ale waż­ne jest rów­nież pierw­sze spoj­rze­nie na pra­cow­ni­ka – zazna­cza Marlena Stielow.

Duża róż­no­rod­ność ele­men­tów gar­de­ro­by medycz­nej pozwa­la na pod­kre­śla­nie atu­tów syl­wet­ki czy też dobór mate­ria­łów do swo­ich potrzeb. Modne kro­je dopa­so­wa­ne do figu­ry pra­cow­ni­ka czy też boga­ta licz­ba faso­nów i wzo­rów, to aspek­ty, dzię­ki któ­rym kobie­ta może czuć się w pra­cy mod­nie i sty­lo­wo. Niektórym zale­ży na pod­kre­śle­niu talii, innym zaś na dobra­niu odpo­wied­nie­go kolo­ru far­tu­cha. Wspólnym mia­now­ni­kiem dla oby­dwu przy­pad­ków jest zde­cy­do­wa­nie ele­ganc­ka pre­zen­cja. To ona doda­je pew­no­ści sie­bie i nie­kie­dy nada­je cha­rak­te­ru indy­wi­du­al­nym jed­nost­kom. Dobrze dobra­na sty­li­za­cja w salo­nie medycz­nym wska­zu­je rów­nież na wyso­ką jakość ofe­ro­wa­nych usług i pro­duk­tów. Co wię­cej, pierw­sze wra­że­nie u klien­tów i pacjen­tów wywo­ły­wa­ne jest wła­śnie na pod­sta­wie ubio­ru pra­cow­ni­ków bran­ży medycz­nej. Schludny i odpo­wied­nio dobra­ny kitel wzbu­dza więk­sze zaufa­nie oraz świad­czy o wyso­kiej kul­tu­rze oso­bi­stej kadry medycz­nej. Niezależnie od pro­fe­sji jaką wyko­nu­je dany spe­cja­li­sta, każ­dy powi­nien mieć pra­wo wyra­żać sie­bie i czuć się dobrze w swo­im uniformie.

 

Dlaczego warto współpracować z brokerem ubezpieczeniowym?

Większości ludzi zawód bro­ke­ra koja­rzy się z czymś eli­tar­nym, nie­do­stęp­nym, nie­uchwyt­nym. Natomiast praw­da jest taka, że bro­ker jest oso­bą, któ­ra poma­ga nam zre­ali­zo­wać upra­gnio­ne cele. Coraz wię­cej osób korzy­sta z ubez­pie­czeń, począw­szy od ubez­pie­cze­nia samo­cho­du, miesz­kań aż po poli­sy na życie. Dlaczego war­to korzy­stać z usług bro­ke­ra ubez­pie­cze­nio­we­go? O tym opo­wie Pani Joanna van Damme – spe­cja­list­ka ds. finansów.

Kim jest bro­ker ubez­pie­cze­nio­wy i czym się zajmuje?

Broker pomo­że w dobra­niu jak naj­lep­sze­go roz­wią­za­nia w zależ­no­ści od indy­wi­du­al­nych potrzeb zarów­no sin­gla, pary, rodzi­ny, przed­się­bior­cy czy fir­my. Jest łącz­ni­kiem pomię­dzy skom­pli­ko­wa­nym ryn­kiem finan­so­wym a klien­tem. Ubezpieczenia mogą być napraw­dę róż­ne takie jak: ubez­pie­cze­nie auta OC, AC, ubez­pie­cze­nie nie­ru­cho­mo­ści, gru­po­we oraz bar­dzo waż­ne: poli­sy na życie czy zdro­wie. Broker ubez­pie­cze­nio­wy dzia­ła nie tyl­ko z jed­nym towa­rzy­stwem ubez­pie­cze­nio­wym, ale z wie­lo­ma towa­rzy­stwa­mi, jak rów­nież ban­ka­mi czy fir­ma­mi leasin­go­wy­mi co pozwa­la na otrzy­ma­nie jak naj­lep­szej dla nas ofer­ty. Dzięki doświad­cze­niu jakie posia­da bro­ker może­my spać spo­koj­nie, ponie­waż to on zaj­mu­je się naszy­mi spra­wa­mi, a w razie jakich­kol­wiek zmian, moż­li­wo­ści od razu nas o tym infor­mu­je. Ponadto, aby oszczę­dzić sobie bie­ga­nia po róż­nych insty­tu­cjach finan­so­wych, aby spraw­dzić, któ­ra dla nas opcja będzie naj­ko­rzyst­niej­sza, za pośred­nic­twem bro­ke­ra może­my pod­pi­sać umo­wę z wybra­nym towa­rzy­stwem, co jest bar­dzo wygod­nym dla klien­ta roz­wią­za­niem. Najważniejszą kwe­stią dla wie­lu jest to, ile będzie nas kosz­to­wa­ła taka usłu­ga bro­ke­ra? Otóż, ku zasko­cze­niu wie­lu, pomoc bro­ke­ra ubez­pie­cze­nio­we­go jest cał­ko­wi­cie BEZPŁATNA I OBIEKTYWNA.

 Kiedy war­to zacząć współ­pra­cę z bro­ke­rem ubezpieczeniowym?

Współpracę z bro­ke­rem ubez­pie­cze­nio­wym powin­ni­śmy zacząć jak naj­szyb­ciej, ponie­waż taki bro­ker pomo­że nam rów­nież w roz­sąd­nym oszczę­dza­niu na swo­ją eme­ry­tu­rę, aby­śmy nie musie­li się mar­twić o to, co będzie póź­niej będzie, jeże­li będzie­my otrzy­my­wać z ZUS‑u tyl­ko kil­ka­na­ście pro­cent tego co zaro­bi­li­śmy wcze­śniej? Kolejną moż­li­wo­ścią jest zabez­pie­cze­nie swo­je­go dziec­ka, aby w doro­słym życiu nie musia­ło się mar­twić o dobry start w życie, odkła­da­jąc dla nie­go 500+, jakie otrzy­mu­je­my z rzą­do­we­go pro­gra­mu. Od naro­dzin dziec­ka, aż do ukoń­cze­nia przez nie 18 roku życia może­my odło­żyć aż 108.000 zło­tych! To wszyst­ko może­my mieć zakła­da­jąc takie poli­sy, gdzie w jed­nym i dru­gim przy­pad­ku te pie­nią­dze nie leżą i nie cze­ka­ją na minię­cie tego okre­su, tyl­ko cią­gle na sie­bie pra­cu­ją. W odróż­nie­niu od kon­ta w ban­ku, gdzie nie mamy pew­no­ści zysku z róż­nych przy­czyn gospo­dar­czych oraz eko­no­micz­nych, a na poli­sie te pie­nią­dze są w 100% bez­piecz­ne. Bardzo czę­sto spo­ty­ka się oso­by, któ­re ubez­pie­cza­ją rów­nież swo­je fir­my w razie róż­nych wypad­ków. Gdy na przy­kład oso­ba pro­wa­dzi dzia­łal­ność jed­no­oso­bo­wą i zacho­ru­je powiedz­my na nowo­twór, taka fir­ma nie pro­spe­ru­je, a tyl­ko przy­no­si stra­ty i kło­po­ty finan­so­we rodzi­nie. Wtedy bro­ker poma­ga ubez­pie­czyć wszyst­kie nie­ru­cho­mo­ści oraz rucho­mo­ści, a tak­że cały mają­tek fir­my, aby w razie ban­kruc­twa rodzi­na otrzy­ma­ła odszkodowanie.

Mało klien­tów zda­je sobie spra­wę, iż ist­nie­je moż­li­wość pokry­cia kosz­tów lecze­nia zagra­ni­cą nawet do kwo­ty 2.000.000 Euro w przy­pad­ku wybra­nych poważ­nych zachorowań.

Pracodawcy czę­sto też ubez­pie­cza­ją swo­ich pra­cow­ni­ków, ponie­waż w przy­pad­ku śmier­tel­nej cho­ro­by pra­cow­nik może ubie­gać się o rocz­ne, a nawet dwu­let­nie wpły­wy na kon­to, co oczy­wi­ście uła­twi lecze­nie.  Dodatkowym atu­tem poli­sy jest fakt, że może­my upo­sa­żyć daną oso­bę, co ozna­cza, że jeże­li w razie śmier­ci oso­ba upo­sa­żo­na uzy­ska z niej pie­nią­dze, któ­re mogą uła­twić for­mal­no­ści zwią­za­ne przy­kła­do­wo z pogrze­bem. Praca bro­ke­ra ubez­pie­cze­nio­we­go jest pew­ne­go rodza­ju misją. Skupia się na pomo­cy klien­tom w zależ­no­ści od indy­wi­du­al­nych potrzeb. Dzięki swo­je­mu doświad­cze­niu bro­ker uła­twia nam osią­gnię­cie zamie­rzo­nych celów i marzeń, a tak­że poma­ga zabez­pie­czyć się przed róż­ny­mi sytu­acja­mi, któ­re mogą nas spo­tkać w życiu. Praca bro­ke­ra uła­twia nam życie tak, aby­śmy nie musie­li mar­twić się o swo­ją przyszłość.

 

 

Strzeż się boreliozy wiosną – kleszcze budzą się do życia

Borelioza jest cho­ro­bą zakaź­ną, prze­no­szo­ną na czło­wie­ka przez klesz­cze, małe paję­cza­ki żywią­ce się krwią zwie­rząt. Możemy się jej naba­wić pod­czas spa­ce­rów po lesie lub prze­by­wa­nia na świe­żym powie­trzu. Wywołuje ją krę­tek Borrelia Burgdorferi, któ­ry ata­ku­je zarów­no ludzi, jak i zwie­rzę­ta. W ostat­nich latach w wie­lu kra­jach euro­pej­skich oraz na kon­ty­nen­cie ame­ry­kań­skim reje­stru­je się lawi­no­wo zwięk­sza­ją­cą się licz­bę roz­po­zna­nych przy­pad­ków bore­lio­zy. Przyczyną może być glo­bal­ne ocieplenie.

 Pierwsze obja­wy choroby 

Borelioza to cho­ro­ba prze­wle­kła, pod­stęp­na i czę­sto bar­dzo trud­na do roz­po­zna­nia. Jeśli uda nam się zauwa­żyć wkrę­co­ne­go klesz­cza, może­my szyb­ko zare­ago­wać – są jed­nak sytu­acje, gdy kleszcz wkrę­ci się w miej­sca, w któ­rych jest trud­no zauwa­żal­ny, na przy­kład we wło­sy. U oko­ło 50 pro­cent pacjen­tów zaka­żo­nych w kil­ka dni po uką­sze­niu roz­wi­ja się cha­rak­te­ry­stycz­ny rumień, czer­wo­ny rąbek „wędru­ją­cy” po skó­rze. Jednak rumień nie wystę­pu­je zawsze i jest łatwy do prze­ocze­nia. Poza rumie­niem bore­lio­za w sta­dium począt­ko­wym pra­wie nie daje obja­wów – może wystą­pić lek­kie roz­bi­cie i bóle mię­śni podob­ne do gry­py. Jednak w dal­szych sta­diach bore­lio­za „wędru­je” w głąb orga­ni­zmu, powo­du­jąc zapa­le­nie wie­lo­na­rzą­do­we. Nazywamy ją „wiel­kim imi­ta­to­rem” gdyż może pre­zen­to­wać się pod maską wie­lu róż­nych objawów.

Wielokierunkowy atak

Nierozpoznana i nie­le­czo­na bore­lio­za może dopro­wa­dzić do zaję­cia ośrod­ko­we­go ukła­du ner­wo­we­go, naśla­du­jąc inne cho­ro­by neu­ro­lo­gicz­ne, na przy­kład stward­nie­nie roz­sia­ne. Łagodny prze­bieg neu­ro­bo­re­lio­zy może mani­fe­sto­wać się jako np. pora­że­nie ner­wu twa­rzo­we­go, z opa­da­niem kąci­ka ust lub powie­ki po pora­żo­nej stro­nie, lub jako nie­cha­rak­te­ry­stycz­ne bóle całe­go ciała.

- Najczęściej jed­nak bore­lio­za ata­ku­je sta­wy, prze­bie­ga­jąc pod posta­cią nawra­ca­ją­cych, krót­kich epi­zo­dów obrzę­ku i bólu jed­ne­go lub rza­dziej dwóch sta­wów utrzy­mu­ją­cych się zwy­kle przez kil­ka tygo­dni i nawra­ca­ją­cych nie­raz przez całe lata! Borelioza tak­że w rzad­kich przy­pad­kach (ok 5%) dawać obja­wy kar­dio­lo­gicz­ne pod posta­cią zabu­rzeń ryt­mu ser­ca. Do czę­stych obja­wów bore­lio­zy nale­ży prze­wle­kłe zmę­cze­nie, bóle stawowo-mięśniowe i mgła umy­sło­wa – mówi dr. n. med. Magdalena Cubała-Kucharska, spe­cja­li­sta medy­cy­ny inte­gra­cyj­nej, czło­nek zarzą­du ILADEF w USA.

Wsparcie anty­bio­ty­ka­mi

Leczenie bore­lio­zy to anty­bio­ty­ko­te­ra­pia. Wybór okre­ślo­ne­go sche­ma­tu lecze­nia jest zawsze bar­dzo indy­wi­du­al­ny, bo zale­ży od wie­ku pacjen­ta, od obja­wów, stop­nia zaję­cia narzą­dów,  a tak­że róż­nych innych czyn­ni­ków, w tym aler­gii na leki. Długość lecze­nia tak­że jest zin­dy­wi­du­ali­zo­wa­na. U pacjen­tów u któ­rych wystą­pił rumień, zale­ca się anty­bio­tyk bez koniecz­no­ści udo­wod­nie­nia bore­lio­zy bada­nia­mi labo­ra­to­ryj­ny­mi. Badania labo­ra­to­ryj­ne mają zresz­tą sens dopie­ro po 6 tygo­dniach od uką­sze­nia przez klesz­cza, nie zawsze też uda­je się nimi bore­lio­zę wykryć.

Podejście do lecze­nia bore­lio­zy zmie­nia­ło się wie­lo­krot­nie na prze­strze­ni lat. W Polsce do 2018 roku obo­wią­zy­wa­ły wytycz­ne, zgod­nie z któ­ry­mi bore­lio­zę uzna­wa­ło się za wyle­czo­ną po 3–4 tygo­dnio­wym zasto­so­wa­niu anty­bio­ty­ków.  Od 2018 roku pol­scy leka­rze mogą korzy­stać z wytycz­nych bry­tyj­skie­go National Institute of Health and Care Excellence (NICE). Podkreśla się w nich prze­wle­kły i nawro­to­wy cha­rak­ter tej cho­ro­by. Zgodnie z dany­mi Polskiego Zakładu Higieny w 2016 i 2017 roku zare­je­stro­wa­no w Polsce ponad 21 000 zacho­ro­wań rocz­nie, jed­nak war­tość ta może być zani­żo­na ze wzglę­du na trud­no­ści w jej dia­gno­zo­wa­niu i wykry­wa­niu. W ponad 10% przy­pad­ków koniecz­na była hospitalizacja.

- Borelioza nie­sie ze sobą tak­że aspek­ty auto­im­mu­no­lo­gicz­ne – czy­li może akty­wo­wać układ odpor­no­ścio­wy prze­ciw­ko wła­snym tkan­kom. Warto pod­kre­ślić koniecz­ność dopa­so­wa­nia lecze­nia do przy­pad­ku oraz fakt, że nie­kie­dy koniecz­ne jest dłuż­sze lecze­nie anty­bio­ty­ka­mi lub powta­rza­nie kura­cji. Bardzo waż­ne jest uważ­ne i indy­wi­du­al­ne podej­ście do pacjen­ta. Boreliozę łatwo prze­oczyć, gdyż aż 64% pacjen­tów w Europie nie przy­po­mi­na sobie fak­tu uką­sze­nia przez klesz­cza, więc umy­ka ona w wywia­dzie lekar­skim – doda­je dr. n. med. Magdalena Cubała-Kucharska.

Niestety, bore­lio­zą może­my zara­zić się wie­lo­krot­nie! Jej prze­cho­ro­wa­nie nie zabez­pie­cza przed kolej­nym zara­że­niem. Nie ma na nią szcze­pień, gdyż bak­te­ria ta jest bar­dzo zmien­na antygenowo.