Obudź do życia swoją skórę

Nastała wio­sna, a wraz z nią wszyst­ko budzi się do życia. Czas zmie­nić gar­de­ro­bę na lżej­szą, odsło­nić nogi, szy­ję i dekolt. Zadbać o jakość skó­ry całe­go cia­ła, jak rów­nież twa­rzy. Nasza cera szcze­gól­nie teraz, po okre­sie zimo­wym, potrze­bu­je pobu­dze­nia i roz­świe­tle­nia. Jak przy­go­to­wać skó­rę twa­rzy na pierw­sze pro­mie­nie wio­sen­ne­go słoń­ca i pobu­dzić ją do życia? 

 W okre­sie zimo­wym czę­sto zapo­mi­na­my o wła­ści­wej pie­lę­gna­cji skó­ry twa­rzy. Przez co sta­je się ona sza­ra, sucha, zie­mi­sta i zanie­czysz­czo­na. Wraz z nadej­ściem cie­płych i sło­necz­nych dni chce­my w szyb­kim cza­sie uzy­skać jej pro­mien­ny i zdro­wy wygląd. Jak tego doko­nać? Poznaj
3 zasa­dy pięk­nej skó­ry na wiosnę!

Złota zasa­da – Dogłębne oczysz­cze­nie i złuszczenie

Pierwszym kro­kiem wła­ści­wej pie­lę­gna­cji jest dokład­ne i sys­te­ma­tycz­ne oczysz­cza­nie skó­ry. Złuszczanie mar­twe­go naskór­ka to jed­no z naj­waż­niej­szych dobro­dziejstw, jakie może­my zafun­do­wać cerze. A po zimie szcze­gól­nie, dla­cze­go? Nasza skó­ra przez cały rok nara­żo­na jest na zanie­czysz­cze­nia. Jednak w okre­sie zimo­wym mamy dodat­ko­we czyn­ni­ki, takie jak – zim­ne powie­trze, czy obcią­ża­ją­ce tłu­ste kre­my – to wszyst­ko wpły­wa nie­ko­rzyst­nie na stan cery.  Peelingi i maski to jed­ne ze sku­tecz­nych spo­so­bów, aby oczy­ścić zatka­ne pory, ure­gu­lo­wać wydzie­la­nie sebum i pozbyć się mar­twe­go naskór­ka. Zasada jest pro­sta – skó­ra dobrze oczysz­czo­na jest wygła­dzo­na i pro­mien­na. Zdecydowanie lepiej pre­zen­tu­je się na niej makijaż.

Jednak pamię­taj­my, aby pie­lę­gna­cję dobrać do rodza­ju cery. Skóra deli­kat­na i wraż­li­wa nie powin­na być nara­żo­na na dzia­ła­nie moc­no ście­ra­ją­cych dro­bi­nek, zawar­tych w nie­któ­rych peelin­gach. Warto wów­czas posta­wić na masecz­ki albo żele oczysz­cza­ją­ce. Natomiast skó­ra  tłu­sta lubu­je się z glin­ka­mi, któ­re świet­nie regu­lu­ją wydzie­la­nie sebum.

Pielęgnację domo­wą war­to wzbo­ga­cić zabie­ga­mi, któ­re dogłęb­nie oczysz­cza­ją skó­rę. W tym okre­sie, szcze­gól­nie spraw­dzi się inno­wa­cyj­ny Profacial Max, któ­ry moż­na wyko­nać w kli­ni­ce medy­cy­ny este­tycz­nej Drzazga Clinic. Jest on zabie­giem bez­kon­ku­ren­cyj­nym w kate­go­rii oczysz­cza­nia skó­ry twa­rzy – dogłęb­nie ją oczysz­cza na wie­lu jej płasz­czy­znach, dodat­ko­wo, dzia­ła na skó­rę liftin­gu­ją­co oraz ujędr­nia­ją­co. W efek­cie cera odzy­sku­je blask, sta­je się pro­mien­na i bar­dziej napięta.

Nawilżenie i odżywienie

Kolejny krok ku pięk­nej skó­rze to nawil­że­nie i odży­wie­nie. Po zasto­so­wa­niu peelin­gu i innych zabie­gów oczysz­cza­ją­cych, skó­ra jest ide­al­nie przy­go­to­wa­na na przy­ję­cie skład­ni­ków aktyw­nych zawar­tych w kosme­ty­kach. Wybierając krem do twa­rzy na nowy sezon, zwróć­my uwa­gę na jego for­mu­łę. Kiedy tem­pe­ra­tu­ry wzra­sta­ją, dużo lep­szym roz­wią­za­niem są kre­my o lek­kiej kon­sy­sten­cji i skon­cen­tro­wa­nych skła­dach. Skórze przy­zwy­cza­jo­nej w okre­sie zimo­wym do cięż­szej kon­sy­sten­cji kre­mów może być na począt­ku trud­no przy­wyk­nąć się do lżej­szej for­mu­ły kosme­ty­ku. Dlatego war­to rów­nież dołą­czyć do pie­lę­gna­cji żelo­we serum, któ­re nie obcią­ża skó­ry, a dodat­ko­wo wzmac­nia efekt kremu.

Jeśli cho­dzi o kre­my, war­to posta­wić na te, któ­re mają w skła­dzie kwas hia­lu­ro­no­wy. Jest to skład­nik, któ­ry nie obcią­ża skó­ry, a bar­dzo dobrze ją nawil­ża. Co cie­ka­we, jed­na czą­stecz­ka kwa­su hia­lu­ro­no­we­go łączy aż 250 czą­ste­czek wody. Skóra dzię­ki temu sta­je się nawod­nio­na, nawil­żo­na i odzy­sku­je swój natu­ral­ny blask.

Jeśli chcesz pobu­dzić skó­rę do życia postaw na sys­te­ma­tycz­ność. Trzy kro­ki wła­ści­wej pie­lę­gna­cji to oczysz­cze­nie, nawil­że­nie i odży­wie­nie. Poza codzien­ny­mi domo­wy­mi rytu­ała­mi postaw na pro­fe­sjo­nal­ne zabie­gi kosme­tycz­ne, któ­re dadzą efekt pro­mien­nej cery ide­al­nej na spo­tka­nie wiosny.

BĄDŹ WŁAŚCICIELKĄ POLISY WŁASNEGO MĘŻA! ZABEZPIECZ SWOJĄ EMERYTURĘ! – czyli DWA PRZYKAZANIA KOBIET ŚWIADOMYCH FINANSOWO

Bycie kobie­tą przed­się­bior­czą wyma­ga odpo­wied­nie­go pla­no­wa­nia swo­jej finan­so­wej przy­szło­ści. Z obser­wa­cji Joanny Van Damme, eks­pert­ki ds. finan­sów kobiet wyni­ka, że kobie­ty pochło­nię­te bie­żą­cą karie­rą bar­dzo czę­sto zapo­mi­na­ją o dwóch pod­sta­wo­wych kwe­stiach – zabez­pie­cze­niu kwe­stii zwią­za­nych z poli­sa­mi mał­żon­ka lub part­ne­ra oraz przede wszyst­kim przy­szłą eme­ry­tu­rą. Dlaczego tak się dzie­je? Jakie mogą być kon­se­kwen­cje nie­do­pil­no­wa­nia tych dwóch spraw? 

DLACZEGO WARTO BYĆ WŁAŚCICIELKĄ POLISY WŁASNEGO MĘŻA Według Głównego Urzędu Statystycznego kobie­ty żyją dłu­żej od męż­czyzn. W Polsce kobie­ty mogą iść na eme­ry­tu­rę w wie­ku 60 lat, nato­miast męż­czyź­ni muszą cze­kać do 65 roku życia. Jeżeli mał­żon­ko­wie decy­du­ją się na krok wyku­pie­nia poli­sy ubez­pie­cze­nio­wej war­to pamię­tać o tym, aby to wła­śnie żona była jej wła­ści­ciel­ką. Dlaczego?

Miałam prze­róż­ne sytu­acje w swo­jej karie­rze zawo­do­wej. Zdarzyło się kie­dyś np. tak, że owszem  przy­szło do mnie mał­żeń­stwo by wyku­pić poli­sę, nato­miast po jed­nym czy dwóch dniach zja­wił się już sam mąż lub part­ner i pro­sił o zmia­nę oso­by upo­sa­żo­nej. Ekspert ds. finan­sów jest  jak lekarz i nie może zdra­dzać tajem­ni­cy zawo­do­wej, więc w żaden spo­sób ta Pani nie mogła się dowie­dzieć – mówi Joanna van Damme – eks­pert ds. finan­sów kobiet

Istnieją jesz­cze inne rodza­je polis, na któ­re war­to zwró­cić uwa­gę przy zapi­sie  ich wła­ści­cie­la.  Mowa tu o poli­sach dla osób pro­wa­dzą­cych swo­ją dzia­łal­ność. Tutaj war­to zwró­cić uwa­gę na przy­pa­dek w któ­rym pro­wa­dzi­my wła­sną dzia­łal­ność gospo­dar­czą  i zatrud­nia­my pra­cow­ni­ków – w przy­pad­ku gdy po śmier­ci pra­cow­ni­ka docho­dzi do prze­ka­za­nia spad­ku, w grę będą wcho­dzić tema­ty zwią­za­ne z tzw. suk­ce­sją. Jak tłu­ma­czy Joanna Van Damme:

 W takich przy­pad­kach wypła­ca się rodzi­nom (spad­ko­bier­com) 6‑miesięczną odpra­wę pra­cow­ni­ka. Jeżeli ktoś zatrud­nia powiedz­my 10 pra­cow­ni­ków, pomno­ży­my to przez  6 mie­się­cy i powiedz­my przez 5000 zł, to jest to suma już 300 000zł. Warto więc pro­wa­dzić wła­sną dzia­łal­ność gospo­dar­czą szcze­gól­nie w fir­mach trans­por­to­wych. Ewentualnie w przy­pad­kach gdzie w rodzi­nie pra­cow­ni­ka dzia­ło się  coś nie­po­ko­ją­ce­go, war­to się zapy­tać się księ­go­wej ile będzie kosz­to­wa­ło­by zamknię­cie takiej dzia­łal­no­ści. Jeżeli księ­go­wa osza­cu­je ten koszt na np.  kwo­tę pół milio­na zło­tych lub milion albo 400 tys. zło­tych, to jest to wła­śnie ta kwo­ta na któ­rą trze­ba się zabez­pie­czyć – pod­kre­śla Joanna van Damme.

WŁASNA DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZA A EMERYTURA

W przy­pad­ku kie­dy kobie­ta jest przed­się­bior­cą i pro­wa­dzi wła­sną dzia­łal­ność gospo­dar­czą, po przej­ściu na eme­ry­tu­rę, może się bar­dzo roz­cza­ro­wać wyso­ko­ścią świadczenia.

Ostatnio w swo­je pra­cy zawo­do­wej mia­łam przy­pa­dek kole­żan­ki, praw­nicz­ki, któ­ra otrzy­ma­ła list od ZUS‑u odno­śnie swo­jej eme­ry­tu­ry. Rocznik 79, całe życie wła­sna dzia­łal­ność gospodarcza-wysokość pro­gno­zo­wa­ne­go świad­cze­nia… 350 zło­tych – opo­wia­da Joanna Van Damme.

Aby jed­nak unik­nąć takiej sytu­acji, war­to odkła­dać wcze­śniej pie­nią­dze na poli­sie, aby potem nie musieć bać się o przy­szłość na eme­ry­tu­rze. Opcja poli­sy jest bar­dzo wygod­nym rozwiązaniem.

Z doświad­cze­nia mogę powie­dzieć, że na poli­sę zabez­pie­cza­ją­cą nasza przy­szłą eme­ry­tu­rę powin­ni­śmy prze­zna­czać oko­ło 10–20% nasze­go docho­du – radzi Joanna Van Damme.

Idealnym mode­lem jest model „nie­miec­kiej eme­ryt­ki” czy­li ele­ganc­kiej star­szej pani na eme­ry­tu­rze któ­ra może spo­koj­nie, bez obaw cie­szyć się jesie­nią życia. Dzieje się tak za spra­wą odkła­da­nia pew­nych fun­du­szy pod­czas okre­su pra­cy. W tym cza­sie model „pol­skiej eme­ryt­ki” wyglą­da tak, że bar­dzo czę­sto nie star­cza pie­nię­dzy, aby prze­żyć mie­siąc i nie­kie­dy trze­ba korzy­stać z pomo­cy dzie­ci o ile je mamy. W unik­nię­ciu takiej sytu­acji pomo­że regu­lar­ne odkła­da­nie pew­nej ilo­ści środ­ków na poli­sę eme­ry­tal­ną. Innego wyj­ścia zwy­czaj­nie nie ma.

Jak pod­su­mo­wu­je Pani Joanna Van Damme:„Warto zadać sobie 3 klu­czo­we pytania:

  1. Czy zakła­da­cie Państwo, że może­cie dożyć do emerytury?
  2. Czy zale­ży Państwu na nie­za­leż­no­ści na emeryturze?
  3. Czy zale­ży Państwu na utrzy­ma­niu jako­ści życia na emeryturze?

 Co chcie­li­by­ście Państwo robić/mieć, w cza­sie, kie­dy nie będzie­cie musie­li pra­co­wać?A gdy­by­ście Państwo nic nie zaosz­czę­dzi­li i mie­li żyć z pań­stwo­wej eme­ry­tu­ry, to któ­rych z tych rze­czy nie uda­ło­by się zre­ali­zo­wać? Proszę podać 3 rze­czy z któ­rych Państwo zrezygnujecie?

 Im wcze­śniej zaczy­na­my dbać o nasze zabez­pie­cze­nie tym bar­dziej może­my się cie­szyć nie­za­leż­no­ścią w każ­dej moż­li­wej posta­ci. Nasze życie to 28.000 dni.… Czy dużo? Czy mało?W ¼ jeste­śmy na utrzy­ma­niu rodzi­ców, w ¼ nie myśli­my o eme­ry­tu­rze, więc zosta­je 7.000 dni, żeby na nią odłożyć.

 A na jakie zagro­że­nia i nie­wy­go­dy byli­by­ście Państwo dodat­ko­wo nara­że­ni w takiej sytuacji?

Zawsze może życie nam zro­bić takie­go psi­ku­sa i będzie­my żyć do setki…

Zawsze moż­na popro­sić o masło, bo na chleb star­czy… chyba..

Jeśli mamy sied­mio­ro dzie­ci to w ponie­dzia­łek będzie­my u Poniedziałku, .… a w nie­dzie­lę u Niedzieli. Pod warun­kiem, że chce­my być na utrzy­ma­niu naszych dzie­ci. Mając dziś wybór, po któ­rej stro­nie chce­cie się Państwo znaleźć?”

 

 

Toruński Czystojak dezynfekuje dłonie Polakom!

W obli­czu pan­de­mii koro­na­wi­ru­sa dezyn­fek­cja dło­ni zyska­ła na zna­cze­niu wśród pol­skie­go spo­łe­czeń­stwa. Dziś kil­ka­na­ście razy dzien­nie dezyn­fe­ku­je­my nie tyl­ko ręce, ale rów­nież przed­mio­ty, któ­rych doty­ka­my. Szczególnie waż­ne jest, by w prze­strze­ni publicz­nej stwo­rzyć poczu­cie bez­pie­czeń­stwa i zapew­nie­nie higie­ny. Naprzeciw nowym wyma­ga­niom Polaków wyszła toruń­ska fir­ma Graffico pro­du­ku­jąc spe­cjal­nie dedy­ko­wa­ną sta­cję z pomia­rem tem­pe­ra­tu­ry do bez­do­ty­ko­wej dezyn­fek­cji dło­ni o nowo­cze­snym desi­gnie, któ­ra nie tyl­ko zapew­nia kom­for­to­we odka­ża­nie, ale tak­że   świet­nie kom­po­nu­je się w każ­dym wnę­trzu. Czystojak zaku­pi­ło już bli­sko 2 tysią­ce zado­wo­lo­nych kontrahentów.

Stojak do dezyn­fek­cji fir­my Graffico, któ­ry łączy w sobie naj­wyż­szą jakość i design zapew­nia bez­pie­czeń­stwo klien­to­wi w każ­dym wie­ku i w każ­dym wnę­trzu. Urządzenie o uni­ka­to­wym wyglą­dzie peł­nym cie­płych barw i nie­po­wta­rzal­nych wzo­rów przy­cią­ga uwa­gę już od wej­ścia do dane­go obiek­tu zachę­ca­jąc w przy­ja­zny spo­sób do higie­ny dło­ni zarów­no dzie­ci, mło­dzież jak i star­sze pokolenie.

Stacja do dezyn­fek­cji rąk, któ­rą stwo­rzy­li­śmy, jest wyni­kiem naszych doświad­czeń zwią­za­nych z bran­din­giem oraz suge­stia­mi naszych klien­tów o zapo­trze­bo­wa­nie na takie­go rodza­ju urzą­dze­nia. Firmy nie chcą inwe­sto­wać w tym­cza­so­we, domo­we lub łazien­ko­we zwy­kłe dys­pen­se­ry, któ­re są nie­trwa­łe i nie­przy­sto­so­wa­ne do użyt­ko­wa­nia prze­my­sło­we­go. Nasz pro­dukt Czystojak wypeł­nił lukę potrzeb sie­ci han­dlo­wych i pla­có­wek publicz­nych w całym kra­ju, zapew­nia­jąc bez­pie­czeń­stwo ich poten­cjal­nym klien­tom – mówi Jarosław Włodarczyk, wła­ści­ciel fir­my Graffico. Zachowanie higie­ny w miej­scach publicz­nych jest jed­ną z pod­sta­wo­wych form uni­ka­nia zara­że­nia. Dlatego tak waż­ne jest, aby uświa­do­mić sobie, że sta­cja dezyn­fek­cji rąk jest pro­duk­tem na lata, a nie jed­no­ra­zo­wą inwe­sty­cją. Dodatkowo Czystojak wypo­sa­żo­ny jest w elek­tro­nicz­ny sys­tem pomia­ru temperatury.

W gro­nie naszych klien­tów zna­leź­li się m.in. Amic Energy, KGHM, sieć gale­rii han­dlo­wych i wie­le przed­szko­li oraz szkół. To dla nich wpro­wa­dzi­li­śmy na rynek pro­dukt, któ­ry nie tyl­ko natu­ral­nie wpi­su­je się w dane oto­cze­nie zapew­nia­jąc bez­pie­czeń­stwo, ale design rów­nież przy­cią­ga este­tycz­nym i ory­gi­nal­nym wyglą­dem, pasu­jąc do każ­de­go wnę­trza. Chcieliśmy, by oso­by korzy­sta­ją­ce z Czystojaka czu­ły, że oto­cze­nie, w któ­rym się znaj­du­ją, zasto­so­wa­ło odpo­wied­nie środ­ki zapo­bie­gaw­cze zaka­że­niom – pod­su­mo­wu­je Aleksandra Manewicz, Dyrektor ds. Marketingu, Graffico.

Czystojak pro­du­ko­wa­ny w Toruniu posia­da atest Państwowego Zakładu Higieny i jest zastrze­żo­ny w Europejskim Urzędzie ds. Własności Intelektualnej. Jest prze­zna­czo­ny do inten­syw­ne­go użyt­ko­wa­nia oraz przy­sto­so­wa­ny do apli­ko­wa­nia dowol­ne­go pły­nu dezyn­fe­ku­ją­ce­go w ilo­ściach zapew­nia­ją­cych kom­fort korzy­sta­nia, ale i oszczęd­ność. Pomiar tem­pe­ra­tu­ry doko­ny­wa­ny jest auto­ma­tycz­nie pod­czas dezyn­fek­cji dło­ni.  Dezynfektor mar­ki Graffico nie tyl­ko speł­nia wyma­ga­nia tech­nicz­ne na naj­wyż­szym pozio­mie, ale rów­nież speł­nia funk­cje wizu­al­ne. Nowoczesny i ele­ganc­ki design urzą­dze­nia spra­wia, że sta­je się on atrak­cyj­nym ele­men­tem każ­de­go wnę­trza,  wzbu­dza­jąc zain­te­re­so­wa­nie i zachę­ca­jąc tym samym do dba­nia o higie­nę.  Dodatkowo fir­ma pro­po­nu­jąc róż­ne mode­le Czystojaka zaspo­ka­ja potrze­by naj­bar­dziej wyma­ga­ją­cych klien­tów w każ­dym wieku.

 

 

MNK Partners poszerzyło portfolio funduszu MNK One o budynek NC3 w Warszawie

MNK Partners posze­rzy­ło port­fo­lio fun­du­szu MNK One
o budy­nek NC3 w Warszawie

MNK Partners, fran­cu­ska, nie­za­leż­na fir­ma zarzą­dza­ją­ca akty­wa­mi, spe­cja­li­zu­ją­ca się w ogól­no­eu­ro­pej­skich inwe­sty­cjach w nie­ru­cho­mo­ści o wyso­kim poten­cja­le war­to­ści, infor­mu­je o kon­ty­nu­acji swej dzia­łal­no­ści inwe­sty­cyj­nej w Europie i ogła­sza naby­cie od Grupy ECI, w imie­niu swo­je­go paneu­ro­pej­skie­go pro­fe­sjo­nal­ne­go fun­du­szu docho­do­we­go MNK ONE, budyn­ku biu­ro­we­go NC3.

NC3 to nowo­cze­sny budy­nek biu­ro­wy, odda­ny do użyt­ku w 2015 roku. Znajduje się w Warszawie, na uli­cy Postępu 14B, w ser­cu biu­ro­we­go Mokotowa. NC3 posia­da sie­dem kon­dy­gna­cji naziem­nych o łącz­nej powierzch­ni naj­mu 6,500 m² oraz dwie kon­dy­gna­cje gara­żu pod­ziem­ne­go ofe­ru­ją­ce­go ponad 200 miejsc parkingowych.

«NC3 to już dru­ga inwe­sty­cja fun­du­szu MNK One w Polsce. Funkcjonalność tego obiek­tu oraz duża ilość miejsc par­kin­go­wych sta­no­wi o jego atrak­cyj­no­ści i speł­nia potrze­by wyma­ga­ją­cych najem­ców. Cieszymy się, że ten wyso­kiej jako­ści budy­nek stał się czę­ścią nasze­go port­fe­la.» mówi Małgorzata Cieślak-Belgy, dyrek­tor inwe­sty­cyj­ny MNK Partners.

Biurowiec NC3 znaj­du­je się w samym ser­cu biz­ne­so­wej dziel­ni­cy Mokotowa. Jego nie­wąt­pli­wym atu­tem jest rów­nież bli­skie poło­że­nie lot­ni­ska F. Chopina (5 min), oraz dro­gi eks­pre­so­wej S2. Nieruchomość ofe­ru­je boga­tą gamę usług oraz udo­god­nień w pobli­skim kom­plek­sie New City oraz Galerii Mokotów.

O MNK Partners

Grupa MNK Partners, z sie­dzi­bą w Paryżu, Luksemburgu i Warszawie, jest fir­mą spe­cja­li­zu­ją­cą się w ogól­no­eu­ro­pej­skich inwe­sty­cjach w nie­ru­cho­mo­ści o wyso­kim poten­cja­le war­to­ści dla fran­cu­skich i mię­dzy­na­ro­do­wych klien­tów pro­fe­sjo­nal­nych. Stworzona w 2017 roku przez Mansoura Khalifé, MNK Partners Group pozy­cjo­nu­je się jako jeden z wio­dą­cych gra­czy w świe­cie paneu­ro­pej­skich pro­fe­sjo­nal­nych fun­du­szy nieruchomości.

Grupa orga­ni­zu­je i zarzą­dza poprzez swo­ją fir­mę zarzą­dza­ją­cą MNK part­ners France, roz­wią­za­nia­mi inwe­sty­cyj­ny­mi w ramach man­da­tów zarzą­dza­nia zbio­ro­we­go i zarzą­dza­nia pry­wat­ne­go (fun­du­sze dedy­ko­wa­ne, trans­ak­cje klubowe…).

Unikalne doświad­cze­nie MNK Partners w zarzą­dza­niu inwe­sty­cja­mi i akty­wa­mi, jakość badań i „buti­ko­we” podej­ście do wyzwań sta­wia­nych przez klien­tów pozwa­la­ją gru­pie wyko­rzy­stać ogrom­ną wie­dzę w zakre­sie struk­tu­ry­za­cji finan­so­wej i nie­ru­cho­mo­ści oraz lepiej iden­ty­fi­ko­wać i reali­zo­wać moż­li­wo­ści inwestycyjne.

Grupa zatrud­nia obec­nie 20 pra­cow­ni­ków w 3 euro­pej­skich biu­rach (Paryż, Luksemburg i Warszawa) i jest zaan­ga­żo­wa­na w akty­wa o war­to­ści pra­wie 400 milio­nów euro, z cze­go oko­ło 300 milio­nów euro znaj­du­je się pod zarządzaniem.

MNK ONE to pro­fe­sjo­nal­ny fun­dusz prze­zna­czo­ny na ryn­ki inwe­sty­cyj­ne w Belgii, Francji, Luksemburgu i Polsce. We Francji jest on ści­śle zare­zer­wo­wa­ny dla inwe­sto­rów pro­fe­sjo­nal­nych w ramach defi­ni­cji dyrek­ty­wy 2014/65/UE „MIFID 2” i zgod­nie z zasto­so­wa­niem dyrek­ty­wy, w jurys­dyk­cji bel­gij­skiej, fran­cu­skiej, luk­sem­bur­skiej i pol­skiej w ramach pasz­por­tu europejskiego .